Wzięłam szybki prysznic i umyłam swoje włosy.Owinęłam się białym puchowym ręcznikiem i wyszłam spod prysznica.Drugim ręcznikiem owinęłam swoje włosy.Szybko się ubrałam i wyszłam z łazienki.Usiadłam na łóżku i sięgnęłam ręką po swój telefon.Nic.Pustka.Każdy mnie olał.Moja najlepsza przyjaciółka wyjechała i nie mam z nią żadnego kontaktu.Odłożyłam telefon na łóżko i zeszłam do kuchni.Zobaczyłam tam mojego brata Davida który robił naleśniki.Zobaczyłam na stole nutelle, truskawki, mandarynki, kiwi i wiele innych owoców.Brat podejrzanie dzisiaj się zachowywał.On nigdy nie chciał robić śniadania.
- Coś się stało ? - spojrzałam na niego uważnie
-Nic.... - chłopak na chwile się zaciął ale spojrzał się na mnie - Musimy pogadać - uciął nakładając na talerz naleśniki i kładąc na środku stołu.Przypatrzałam mu się i wiedziałam że to nie będzie przyjemna rozmowa.Usiadłam na krześle a chłopak siadł na przeciwko mnie i popatrzał się na mnie.Jedliśmy w ciszy, zawsze rozmawialiśmy ale teraz nic.Gdy skończyliśmy włożyłam naczynia do zmywarki
-Chodź - powiedział chłopak pokazując ręką w stronę malutkiego salonu.Nie byliśmy bogaci ale nie byliśmy też biedni.Usiadłam na kanapie a chłopak naprzeciwko.Wziął głęboki oddech i szybko wyrzucił - Wyprowadzamy się - odwrócił wzrok a ja zaniemówiłam
- Co !? - krzyknęłam wstając gdy wszystko do mnie dotarło
-Jutro rano wylatujemy do Kanady - wstał i przytulił mnie gdy zobaczył że płaczę
-Idź się pakuj i pożegnaj się z znajomymi - pocałował mnie w czoło i starł łzy z policzków
Poszłam na górę biorąc w dłoń mój stary telefon, napisałam do przyjaciółki żeby była za 15 minut w parku.Szybko przebrałam sie w jakieś jeansy i zwykły t-shirt.Ubrałam buty i schowałam telefon do kieszeni jeansów.Gdy zobaczyłam moją przyjaciółkę do moich oczu napłynęły łzy.Miałam ją tak po prostu tu zostawić ?.Usiadłam obok niej na ławce i popatrzałam na swoje kolana
-Wyjeżdżam - wydusiłam z siebie po kilku minutach ciszy
-Na ile ? - zapytała uśmiechnięta myśląc pewnie że to tylko wakacje
-Na zawsze - powiedziałam.Przyjaciółka przytuliła mnie, siedziałyśmy tak i w pewnym momencie poczułam wibracje oznaczające że dostałam esemesa.Po odczytaniu posmutniałam jeszcze bardziej.Musiałam już isć się pakować.Pożegnałam się z przyjaciółką i obiecałyśmy sobie że nie stracimy kontaktu.Poszłam do domu od razu biegnąc do swojego pokoju w którym zamknęłam się.Pakowałam po kolei rzeczy, mialam zabrać tylko te najpotrzebniejsze a reszta miała przyjść potem.Wzięłam prysznic i położyłam się na łóżku wtulając się w poduszkę płacząc.Nie wiem kiedy zasnęłam

Następny :*
OdpowiedzUsuń